Przygoda na placu zabaw
W sobotę po pysznym śniadaniu (oblizujemy usta) mama Martynki postanowiła zabrać dziewczynkę na plac zabaw (krzyczymy ,,hurrra”). Podczas posiłku dziewczynka często ziewała (otwieramy szeroko buzię i przeciągamy się), ale po takiej radosnej informacji rozbudziła się i zaczęła skakać z radości po kanapie (sięgamy językiem do nosa i na brodę trzykrotnie) i dała mamie buziaka (wysyłamy buziaka dla mamy). »
Ufoludki
Ten wieczór zaczął się zupełnie normalnie. Mały Janek z zachwytem patrzył przez okno na gwiazdy na niebie. Nagle przed jego oczami coś przemknęło (dotykanie językiem do kącików warg). Nie wiedział, co to jest. Pomyślał nawet, że to spadająca gwiazda. Błysk na niebie był jednak coraz wyraźniejszy. »
Urodziny Patrysi
Nastał długo oczekiwany przez Patrysię dzień – jej szóste urodziny. Dziewczynka obudziła się z wielką energią i uśmiechem (rozciągamy się i uśmiechamy szeroko). Wieczorem miała problem z zaśnięciem, ponieważ nie mogła doczekać się otrzymania prezentów (otwieramy szeroko buzię i próbujemy ziewać ,,,AAAA”). »
Wielkanoc
Gdy trwają przygotowania do świąt, w domu jest zazwyczaj duże zamieszanie. Mama piecze pachnącą babę wielkanocną (wąchanie – głęboki wdech i wydech nosem). Tata trzepie zakurzony dywan (kląskanie). Ciocia wydmuchuje z całej siły zawartość jajka ze skorupek (silne wydmuchiwanie przez zwężone w dzióbek usta). »
- « pierwsza
- «
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- »
- ostatnia »







