Czy uczęszczanie do kilku logopedów jednocześnie jest korzystne dla poprawy mowy?

Dodano: 12 marca 2019
zajęcia z logopedą

Każdy logopeda ma swój styl pracy wynikający z wiedzy i doświadczenia, ale także ze znajomości etapów rozwoju i zachowywania się dzieci w toku terapii logopedycznej. Kiedy rodzice współpracują z więcej niż jednym logopedą, dostrzegają różnice w postawie i działaniach logopedy. Mając własne wyobrażenie tego, co jest potrzebne ich dziecku, decydują się na poszukiwanie kolejnego specjalisty. Mają jednak prawo dokonywać własnych wyborów, zgodnie z tym, co uważają za najlepsze dla swojego dziecka. Ale przeanalizujmy kilka sytuacji!

Czy uczęszczanie do kilku logopedów jednocześnie jest korzystne dla poprawy mowy?

Przypadek z życia wzięty – Julka

W okresie, kiedy prowadziłam terapię logopedyczną, obowiązek szkolny obowiązywał od 6. roku życia. Julka miała 5 lat. Jej mowa była w znacznym stopniu zdeformowana, a dziewczynka miała ogromne trudności w zakresie słuchu fonologicznego. Ocena psychologiczno-pedagogiczna dziecka wskazywała, że Julka nie powinna jeszcze iść do I klasy. Rodzice zostali o tym poinformowani. Spotykałam się regularnie  z dziewczynką i jej mamą, którą zapraszałam do udziału w zajęciach, także w celu pokazywania, w jaki sposób przeprowadzać ćwiczenia w domu. To właśnie jest mój styl pracy, czyli zajęcia logopedyczne odbywające się jeden raz w tygodniu i trwające 30 minut. W ich trakcie wypracowuję u dziecka konkretną umiejętność wynikającą z indywidualnego  planu terapii i przekazuję wskazówki do ćwiczeń w domu. Tę umiejętność rodzice utrwalają w ciągu tygodnia do następnego spotkania. Na tej utrwalanej umiejętności bazuję, wykonując dalsze kroki terapeutyczne. 

Działanie to można przyrównać do osadzania cegły w murze. Logopeda formuje  tę „cegłę” i stara się ją umieścić we właściwym miejscu. Przygotowuje też „zaprawę murarską”, konieczną do scalenia cegły z pozostałą częścią już stojącego muru. Ta „cegła” i ta „zaprawa murarska” to w przełożeniu na język terapii logopedycznej konkretne umiejętności dziecka i właściwe dla ich utrwalania ćwiczenia logopedyczne.

Z powodów, których rodzice Julki nie ujawnili, zaczęli poszukania innego logopedy. Wkrótce poinformowali mnie, że Julka będzie miała jeszcze zajęcia logopedyczne w prywatnym gabinecie.

Poprosiłam rodziców o możliwość skontaktowania się z logopedą włączającym się właśnie do terapii, bym mogła zapoznać się ze stylem pracy tej osoby. Okazało się, że terapia logopedyczna prowadzona była jeden raz w tygodniu, trwała 60 minut i do wykonania w domu nie były zalecane żadne ćwiczenia. W trakcie zajęć nie była także prowadzona terapia artykulacji, ale zabawa z dziewczynką. W niedługim czasie rodzice podjęli decyzję o rezygnacji z mojego udziału w terapii. Myślę, że zadziałała magia prywatnego gabinetu, czas trwania zajęć, ale przede wszystkim niewymaganie od rodziców systematycznej pracy w domu.

Przypadek Julki jest przykładem innego stylu pracy logopedów, ale w przypadku kolejnego dziecka - Pawełka różnice dotyczyły sprawy o znaczeniu priorytetowym, czyli wyboru głoski do terapii, spośród kilku wymawianych przez dziecko w sposób nieprawidłowy.

Przypadek z życia wzięty – Pawełek  

Byłam przedszkolnym logopedą Pawełka, gdy skończył 5 lat. Mowa Pawełka była dość wyraźna, lecz z silnym seplenieniem. Zaplanowałam terapię logopedyczną seplenienia, która jednak nie przynosiła oczekiwanych przez mamę błyskawicznych efektów i nie mogła ich przynieść, zważywszy na specyfikę tego rodzaju seplenienia. Po rocznej terapii, gdy Pawełek miał już 6 lat, jego mama oznajmiła mi, że jej syn chodzi prywatnie do logopedy. Poprosiłam o przekazanie pani logopedzie włączającej się w tok terapii,  nad czym pracujemy i jakie są efekty. W odpowiedzi dowiedziałam się, że na prywatnych zajęciach Pawełek robi dokładnie co innego, niż na moich.

Pawełek zaczął się gubić w realizacji ćwiczeń. Obserwowałam, że stan jego mowy w trakcie ćwiczeń pogorszył się w stosunku do osiągniętych wcześniej rezultatów. Mama Pawełka bardziej angażowała się w wykonywanie ćwiczeń zaleconych na prywatnej terapii. Ostatecznie poprosiłam o możliwość konsultacji telefonicznej z panią logopedą.

Każda z nas jasno wyłożyła swoje merytoryczne stanowisko i każda z nas miała rację, a w toku argumentacji logopedycznej wszystkie argumenty były słuszne. Te dwa różne podejścia do terapii seplenienia były właściwe. Po wyczerpaniu argumentów merytorycznych doszłyśmy do argumentów natury zawodowej. I tu znowu pat. Obie byłyśmy wykładowcami uniwersyteckimi logopedii i o podobnym stażu pracy. A między nami Pawełek…

Ważna rada!

Uczęszczanie do kilku logopedów jednocześnie (moi pacjenci rekordziści miewali po czterech logopedów równolegle) jest sensowne tylko wtedy, gdy jeden z nich przyjmuje na siebie główną rolę, a pozostali dostosowują się do wspólnego planu terapii. W innych przypadkach dzieci są zdezorientowane, a logopedzi pracują w poczuciu braku wpływu na proces korygowania mowy. Rodzice są zadowoleni z zapewnienia dziecku kilku specjalistów, ale nie zdają sobie sprawy z komplikacji.

Przypadek z życia wzięty – Tomek

Tomek uczęszczał do przedszkola i tam był objęty terapią logopedyczną. Mowa chłopca była jednak na tyle zdeformowana, że jego mama szukała pomocy także u logopedy w poradni psychologiczno-pedagogicznej. I tak Tomek trafił do poradni. Miał wtedy 5 lat. Równolegle z diagnozą przeprowadzaną w poradni doszło do kontaktu osobistego logopedy z przedszkola z logopedą poradni. Ustalono wspólny plan terapii. Założony został jeden zeszyt do wpisywania realizowanych na poszczególnych zajęciach ćwiczeń. Rodzice zostali zobowiązani do przekazywania zeszytu po każdych zajęciach w przedszkolu do poradni, a ćwiczenia realizowane w poradni były zapisywane w zeszycie i utrwalane przez logopedę w przedszkolu. W ten sposób liczba zajęć logopedycznych Tomka podwoiła się, a postępy chłopca były widoczne w krótkim czasie. Rodzice, widząc zaangażowanie logopedów, także z chęcią wykonywali ćwiczenia w domu. Tomek rozpoczął naukę w szkole podstawowej, mając całkowicie skorygowaną mowę.

Ważna rada!

Wszyscy pracujący z tym samym dzieckiem logopedzi powinni wiedzieć o swoim istnieniu w toku terapii logopedycznej. To właśnie rodzice powinni wziąć na siebie zadanie poinformowania o innych logopedach. Zalecenia przekazywane przez jednego specjalistę powinny być jawne w stosunku do pozostałych logopedów. Można to rozwiązać, prowadząc wspólny zeszyt do terapii lub pokazując przekazywane do ćwiczenia w domu materiały.  Każdy z współprowadzących terapię logopedów powinien zalecane przez siebie ćwiczenia logopedyczne opierać na materiale wypracowanym przez drugiego logopedę. 

Słowa kluczowe:
logopeda

TERAPIA MIOFUNKCJONALNA - OD TEORII DO PRAKTYKI

TERAPIA MIOFUNKCJONALNA - OD TEORII DO PRAKTYKI
Sprawdź »