Nauczyciel jest zatrudniony w publicznym przedszkolu na 7 godz./tyg. jako logopeda. Ile urlopu wypoczynkowego mu przysługuje w ciągu roku szkolnego?
Czy nauczyciel logopeda zatrudniony w przedszkolu publicznym, poza wykształceniem logopedycznym i wykształceniem pedagogicznym, musi posiadać wykształcenie /studia lub studia podyplomowe/ z wychowania przedszkolnego?
W codziennym życiu zewsząd otaczają nas wysokie technologie. Coraz częściej sięgamy po nie również w edukacji i terapii. Niejednokrotnie nauczyciele, specjaliści i terapeuci zaczynają poszukiwać nowych dróg i metod prowadzenia zajęć. Chętnie sięgają po nowoczesne technologie po to, aby zajęcia miały bardziej atrakcyjną formę. W ostatnim czasie z konieczności niezwykle popularna stała się terapia logopedyczna w formie spotkań zdalnych. W środowisku logopedycznym zauważa się coraz więcej specjalistów, którzy zaczęli korzystać z technologii informacyjno-komunikacyjnych (TIK), aby świadczyć swoje usługi terapeutyczne na odległość, wspomagać rozpoczęte działania czy utrwalać efekty dotychczasowej terapii gabinetowej. Zatem mitem staje się podejście, iż zdalna terapia logopedyczna nie jest możliwa.
Obserwuję od kilku lat w moim środowisku zawodowym coraz częstsze używanie terminu „roszczeniowi rodzice”. Sformułowanie to ma zdecydowanie pejoratywny charakter. Używa się go na określenie trudnej relacji lub rozmowy z rodzicami mającymi, zdaniem logopedy, nieuzasadnione lub nadmierne oczekiwania. Zwykle taka rozmowa ma burzliwy przebieg i kończy się wysokim poziomem stresu po obydwu stronach. Cechą charakterystyczną takiej rozmowy jest język żądań i oczekiwań rodziców.
Moja Promotor na studiach mawiała często „Logopeda musi być omnibusem. Nigdy nie przestawajcie szukać wiedzy. Nie ma dwóch identycznych pacjentów”. Wydawać by się mogło, że przecież wszystkie publikacje, zarówno te naukowe, jak i popularne, przeznaczone dla logopedów, podają pewne schematy diagnozy i procesu terapii systematyzując procedurę postępowania w przypadku seplenienia prostego, bocznego, rotacyzmu, jąkania etc. Tymczasem każdy praktyk wie, że owszem, są standardy postępowań, ale nie raz nijak się one mają, gdy siedzimy w gabinecie z dzieckiem z dysfunkcjami sprzężonymi. Ba! Nijak się mają, gdy rodzic przedstawia nam opinię PPP, która zamiast wytyczyć drogę postepowania, jedynie określa problemy zauważone przez zespół orzekający. Sytuacja niewesoła, bo rodzic przyszedł do logopedy, a tu i pedagog i psycholog i terapeuta SI by się przydali. Od czego więc zacząć?
© Wydawnictwo Wiedza i Praktyka
Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o zmianach prawnych, webinariach i promocjach?
Wyrażając zgodę na otrzymywanie powyższych powiadomień, oświadczam iż zapoznałem/am się z Regulaminem usługi i zgadzam się na stosowanie jego postanowień.