Aktualny

Czy poprzez wysokie technologie dzieci się uczą?

Autor: Edyta Samsel

Dodano: 22 lipca 2026
AdobeStock_298922902

Czy poprzez wysokie technologie dzieci się uczą? To pytanie niewątpliwie wzbudza wiele kontrowersji i pojawi się wiele zdań - zarówno za jak i przeciw. Wysokie technologie są dziś obecne w życiu dzieci niemal na każdym kroku. Smartfony, tablety, komputery i różnego rodzaju aplikacje edukacyjne mogą ułatwiać zdobywanie wiedzy, rozwijać ciekawość oraz pomagać w nauce poprzez zabawę. Z drugiej strony zbyt częste korzystanie z urządzeń elektronicznych może rozpraszać, ograniczać aktywność fizyczną i osłabiać bezpośrednie kontakty z innymi ludźmi. Dlatego warto zastanowić się, czy nowoczesne technologie rzeczywiście wspierają rozwój i naukę dzieci, czy też mogą przynosić więcej szkody niż pożytku. 

W lipcowym wydaniu "Strefy Logopedy":

  • Artykuł „Jak bezpiecznie wprowadzać dziecko w świat wysokich technologii?"
  • Plakat: Wysokie technologie a rozwój mowy dzieci
  • 20 kart pracy do terapii wymowy dowolnych głosek (lato, jesień)
  • Porady logopedyczne, konkurs, gry interaktywne

Czy poprzez wysokie technologie dzieci się uczą?

Komunikacja bezpośrednia

Tylko bezpośrednia komunikacja z drugą osobą, w kontakcie twarzą w twarz, jest podstawą głębokiego przetwarzania różnorodnych informacji. Małe dziecko w pierwszych miesiącach życia, ucząc się mówić, podejmuje ogromny wysiłek. „Żadne inne ruchy, których uczy się człowiek, nie dorównują stopniem trudności ruchom koniecznym do artykulacji słów”.  

Zważywszy na ten trud, tylko bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem jest w stanie zmotywować i stymulować malucha do wielokrotnego podejmowania się go. Dla malutkiego dziecka nie ma bardziej emocjonalnie znaczącego i atrakcyjniejszego bodźca niż drugi człowiek. 

Dla niemowlęcia silnym motywatorem do nauki języka jest chęć nawiązywania i utrzymywania relacji z innym człowiekiem. Żaden ze sprzętów wysokiej technologii nie będzie działał tak wysoce stymulująco na rozwój języka jak bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem, zwłaszcza ze znaczącym dorosłym. 

Na rynku dostępna jest szeroka oferta programów multimedialnych, w tym służących do wspomagania nauki mowy, czytania i rozwijania wiedzy o świecie. Jednak nic nie jest w stanie zastąpić realnego kontaktu z dorosłym. Dziecko uczy się przez naśladownictwo i współdziałanie w bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem – przez wspólną zabawę, wykonywanie prostych prac domowych, obserwowanie aktywności innych ludzi. Pełne poznanie możliwe jest dzięki stymulacji wielozmysłowej. 

Dziecko powinno wąchać, dotykać, smakować i doświadczać słuchowo, a nie jedynie oglądać na płaskim ekranie dany przedmiot (rzecz). 

W procesie nauki ważne znaczenie mają neurony zwierciadlane, które uaktywniają się nie tylko podczas bezpośredniego wykonywania danej aktywności, ale także podczas obserwowania, jak ktoś inny wykonuje daną czynność. Wyzwalają się również podczas obserwowania sposobów wyrażania emocji. 

Mózg malucha obserwującego ruchy ust mówiącego dorosłego wykonuje pracę bardzo podobną do tej, którą wykonałby, gdyby sam aktywnie wypowiadał dane słowa. Zatem dziecko podczas obserwacji aktywności innych osób skutecznie uaktywnia
własne połączenia neuronów motorycznych.  

Można by rzec, że mechanizm neuronów zwierciadlanych daje dziecku możliwość opanowywania różnorodnych form aktywności ruchowych, wśród których niezwykle istotne są te związane z realizacją dźwięków mowy. Mechanizm neuronalny odgrywa ponadto kluczową rolę w opanowywaniu procesów poznawczych, takich jak rozumienie myśli, uczuć oraz intencji nadawców komunikatów. Proces odbywa się dzięki uaktywnieniu w mózgach „odbiorców” tych samych struktur, które podczas realizacji danych aktywności są aktywne w mózgach „nadawców”. 

Fundamenty rozwoju mowy opierają się na trójmodalnym układzie systemu neuronów zwierciadlanych. Układ ten odpowiada na stymulacje ruchowe, słuchowe i wzrokowe, tak więc staje się aktywny wtedy, gdy jakaś czynność jest wykonywana lub też jest obserwowana. Integracja ruchowo-słuchowo-wzrokowa tworzy podwaliny dla różnorodnych procesów związanych z językiem. 

Sprzęty wysokiej technologii wraz z różnorodnymi aplikacjami mogą być stosowane do nauki dziecka jedynie pomocniczo i, co ważne, pod ścisłą kontrolą osoby dorosłej, a najlepiej w towarzystwie dorosłego. Programy multimedialne mają potencjał, jednak zbyt wczesny, nieprzemyślany i intensywny kontakt z nimi może znacząco zaburzyć rozwój dziecka.

Autor: Małgorzata Blądek-Kolatorska